wtorek, 25 sierpnia 2015

krok do przodu

jakiś czas temu dowiedziałam się, że w pracy podwyżki były.
od koleżanek się dowiedziałam.
podwyżki były dla nielicznych.
i tylko wyjątkowo nieliczni  z tych nielicznych podwyżkę dostało ładną.
aż z dziewczynami byłyśmy nieco zszokowane, że w call center konsultant może tyle zarabiać.
no ale też koleżanka z zagrody obok dostała podwyżkę w wys. 50zł brutto. (czyt. pięćdziesiąt złotych polskich) kobieta musiała złapać drugi oddech i ustawić na nowo priorytety życiowe, gdyż nie miała pojęcia jak sobie poradzi z tak zawrotną sumą.
no cóż.
jakoś sobie radzi.
musi.
ja takich dylematów nie miałam.
pomimo dobrych wyników... podwyżki ominęły mnie szerokim łukiem.
nawet mikro podwyżeczka nie zbłądziła w moją stronę.

bardzo to przeżyłam.
i jak to ja: beczenie było pełnowymiarowe.

tak.... bo jestem pełnowymiarowo głupia i ciągle mam nadzieję, że docenią.... i takie tam banały.
no i nie docenili.

a tak na marginesie:
byłam dzisiaj u kierowniczki dopytać się dlaczego ocena pracy za miesiąc maj jest taka kiepska (a plany sprzedażowe zawsze wyrabiam nieźle)
usłyszałam: ocena została obniżona, ponieważ prowadziłaś z klientami zbyt długie rozmowy.
w lipcu zaczął się nowy kwartał, więc i nowe, pozmieniane priorytety w ocenie pracowników.
pracuję wciąż na tym samym dobrym poziomie (sprzedaż mam już na 108% a to jeszcze nie koniec miesiąca). w ten sam sposób rozmawiam z klientami.
a ocena...
znowu będzie obniżona....
dlaczego?
bo system oceny się zmienił i teraz prowadzę za krótkie rozmowy.

paranoja.


a wracając do mikro podwyżki, której nie było.
tak. przeżyłam mocno.
spłakałam się mocno.
dlaczego?
bo sobie planowałam studiowanie zaoczne.
po podwyżce miałam zamiar czesne rozłożyć sobie na miesięczne raty i jakoś dałabym radę.
no ale cały misterny plan....poszedł się.... ekhm... sobie w las.

jak moja mama zobaczyła mnie, posłuchała....

"nie martw się. ja ci dam pieniądze. zapisz się i ja ci będę płaciła. "

:D! :D! :D!

tak więc -  już jestem zapisana na socjologię zaoczną

babie się zachciało :)

w czasie na to odpowiednim, jakoś.... to nie był dla mnie czas odpowiedni... wielopowodowo.
szkoda słów.

he he
studentka
he he

ciekawe co będzie ze zniżkami studenckimi na różne bilety
:)
jak ktoś na rok urodzenia nie spojrzy, to nie ma opcji, aby się domyślił, że wiekowo jestem już nieco zaawansowana ;)

3 komentarze:

  1. Jak to się mówi wszystko dobre co dobrze się kończy.Ale podwyżkę to by mogli dać.

    OdpowiedzUsuń
  2. się pewnie tu wszyscy znajdziemy jak zamkną nasze stare miejsce
    z tym że docenią też tak miałem, ale już nie mam, jebię ich ( tych co podwyżkami rządzą ) i nie planuję nic w związku z forsą, przynajmniej rozczarowania nie ma i żalu
    tak to już jest że najlepsze przypada leserom i ignorantom
    powodzenia na studiach
    to ja jak mnie ochrzściłaś - wędrowniczek

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapytam nieśmiało, czy możesz pożyczyć mamę? :) Też szukam sponsora.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń