poniedziałek, 31 sierpnia 2015

rodzina?

czy więzy rodzinne zobowiązują do wybaczania wszystkiego?

facet.
chlał wódę
regularnie bił i dusił swoich 3 synów. zwłaszcza jednego szczególnie nienawidził.
taka patologia....
jeden z synów popełnił samobójstwo
30 lat temu zostawił swoją żonę dla jednej ze swoich kochanek.
gdy stała praca się skończyła - kochanka go wyrzuciła.
facet z powrotem wprowadził się do swojego poprzedniego domu, do ex żony, synów...  bo nigdy się stamtąd nie wymeldował.
był "słupem" i teraz ma kolosalne długi w bankach.
dalej chlał wódę, wszczynał awantury....
wciąż z łapami leciał do bijatyki... ale się już stopował, bo jeden z synów dał mu niezły łomot....
tak - przemoc może powstrzymać jedynie większa siła fizyczna.
żadne tłumaczenia czy rozmowy.
przemoc powstrzyma tylko realna obawa odwetu.

a teraz.....
kilka miesięcy temu faceta zaczął ścinać z nóg rak.... rozwijał się kilkanaście lat a teraz zaczął robić ostre cięcia.

syn wypędził go z domu.
nie chciał żeby jego żona i dzieci musiały dłużej przebywać w jego obecności.
już był pewien, że ojciec nie będzie w stanie walczyć.

facetowi udostępnił swoją kawalerkę drugi syn....
facet leży sam.... syn ma wyjazdową pracę....
facetem opiekuje się jego ex żona.... lituje się nad nim, choć nie powinna.
synowie się wyrzekli ojca.
jeden z pewnością nie pójdzie na pogrzeb, drugi - nie wiem...

facet ma brata.... to mój ojciec.

mój ojciec ma gębę pełną frazesów o tym, jak być powinno. w wielu tematach  potrafi się  wypowiadać, pouczać i umoralniać innych.
jest zbulwersowany postępowaniem synów swojego brata.... ale sam unika jakiegokolwiek działania.
mama mu ciągle mówi co ma robić. i ciągle musi upominać. ojca to przerasta. jego przerasta jakakolwiek konieczność działania nawet w banalnych, codziennych sprawach domowych.


mama mówi, że ojciec zaczął czuć lęk....
wie, jak traktował przez całe życie mamę.
wie ile wódy wychlał.
wie jak kłamał przez całe życie.
wie ile pieniędzy utopił przez hazard.

... w chorobie będzie miał moją pomoc.

a moim braciom ciotecznym wcale się nie dziwię.
nie śmiałabym ich potępiać.  ja miałam tylko drobną namiastkę tego co oni przeszli.


1 komentarz: