piątek, 12 stycznia 2018

schudłaś?

... no nie. :/

ale jakże miło usłyszeć takie pytanie :D

moja waga jest fatalna. i nie mogę sobie poradzić z pozbyciem się nadmiaru.

ale... pozytyw jest taki, że od kilku miesięcy nie tyję. :)
może pomaga lek, który dał mi endokrynolog?


wczoraj coś mi zaszkodziło.
już od rana bolała mnie głowa, ale jeszcze bolała tak w normie. jak prawie co dzień.
... myślę, że zaszkodziła mi rozmowa z moim kierownikiem.
nawet nie chce mi się jej opisywać... jej abstrakcyjność mnie rozwaliła....
jutro zadzwonię do koleżanki, obgadam parę tematów i wystosuję jakiś elegancki anonim do PIP.
tak. to rozmowa mi zaszkodziła.
zaczęła mnie bardziej boleć głowa.... już tak migrenowo. a potem w brzuchu pojawiło się poczucie płynności.
efekt był taki, że w trybie nagłym acz dyplomatycznym  o godzi 21-wszej musiałam zakończyć rozmowę z klientem i poleciałam do kibelka wymiotować.
zwolniłam się z pracy i pojechałam do domu.
potem w poczuciu płynności chlupiącej pod gardłem męczyłam się do godz. 1 w nocy.
jak ze mnie znowu wyrwało, to mogłam sobie w miarę jak człowiek a nie ścierka, pójść do łóżka spać.
długo nie pospałam, bo o piątej rano znowu się źle poczułam. :/
ale na szczęście powolutku robiło mi się lepiej, choć byłam bardzo osłabiona i mnie telepało z zimna.
udało mi się szczęśliwie dostać do lekarza i wzięłam sobie 1 dzień L4.

powoli odżyłam.
i nawet kolację z apetytem zjadłam :)


jutro niestety się nie wyśpię, ponieważ na 8.15 muszę lecieć na uczelnię i tam spędzę zdecydowaną część dnia.
ale to fajnie :)
lubię tam przebywać, lubię ludzi z mojej grupy :)

1 komentarz:

  1. toksyczny gość, nie wiem jak Ty ale ja wierzę że niektórzy nam szkodzą, już nawet samą aurą, toksyczny gość
    ucz się ucz bo nauka to potęgi klucz

    OdpowiedzUsuń