wpakowywałam się z zakupami spożywczymi do mojego cytrusa.
z boku było wolne miejsce do zaparkowania.
no i zostało "zaparkowane"
wjechało na nie wielkie bmw.
takie... ni to van ni to terenówka, czy inny pick up.
nie wiem. nie znam się.
bmw było duże, czarne z pięknymi alufelgami...
cudo.
a za kierownicą siedziała sobie delikatna kobietka.
ładna blondynka.
widać, że zadbana.
i zawsze, gdy widzę coś takiego , również młodych lub średnio-wiekowych mężczyzn..
... zastanawiam się...
kim oni są?
jak bardzo muszą być inteligentni... jak dobrze wykształceni...
jakie sukcesy odnoszą....
a może są z jakiegoś przestępczego świata... ale i w takim przypadku byle kogo nie stać na taką brykę.
ja mam 10 letnie C2.
a i tak na taki zakup nie było mnie stać.
rodzice dołożyli....
jestem za głupia, aby się czegoś w życiu dorobić?
tak, wiem.... moje C2 dla kogoś innego może być sufitem, tak jak dla mnie wysokim i nigdy nie osiągalnym sufitem jest bmw.
tak, wiem... pieniądze nie są wyznacznikiem wartości człowieka.
ale...
jak cię widzą, tak cię piszą
tak było, tak jest i zawsze będzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz