niedziela, 22 kwietnia 2018

wiatr

wczoraj wiatr dawał czadu!
szarpało na wszystkie możliwe strony.
szarpał, szarpał... i wyszarpał :(

zaparkowałam cytrusa na parkingu przed marketem jak należy.
otwieram drzwi samochodu... i niespodziewanie silny podmuch wiatru wyszarpuje mi drzwi.
szarpnięcie jest bardzo mocne.
słyszę huknięcie.
ot... i moje drzwi walnęły z impetem w bok samochodu zaparkowanego obok.
powstała porządna pręga... ponad 20 cm....

cóż....

zostawiłam za wycieraczką telefon do siebie.

dzisiaj spotkałam się z poszkodowanym. sprawa załatwiona.

:( czy ja kiedykolwiek będę w stanie zaoszczędzić jakiekolwiek pieniądze???? :( wolałam mu dać do ręki pieniądze niż ruszać swoje OC i stracić bezszkodowość - bo to w ostatecznym rozrachunku wyniosłoby mnie o wiele drożej. :( pieniądze, nawet niewielkie, mnie nie lubią. kurde... :(

okazało się, że uderzenie było na tyle silne, że na drzwiach poszkodowanego jest widoczne wgięcie blachy.
facet zerknął też na moje drzwi i okazało się, że brzeg moich drzwi też jest zagięty.
tak, poryw wiatru był bardzo silny.

i "ciekawostka" - uszkodzony przeze mnie samochód był nóweczką. właściciel nawet pokazał mi dowód rejestracyjny - pierwsza rejestracja 20.03.2018r.
i miesiąc po odebraniu samochodu miał coś takiego. sam zażartował, że ma swoją miesięcznicę :)

8 komentarzy:

  1. Współczuję, skojarzyło mi się wulgarne powiedzenie z lat mojej młodości durnej i chmurnej (głęboka komuna 1955 - 1968). " Jak ktoś ma pecha, to w pochwie na żyletkę trafi".
    Miejmy nadzieję, że to sporadyczny epizod. Pozdrawiam J.S.

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze, że gość miał poczucie humoru i się dogadaliście, bo to różnie bywa z tym dogadywaniem... za to wiatr poczucie humoru miał raczej słabe, a dogadać się z nim zwykle nie sposób...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
  3. Eh te miesięcznice...Jak nie mgły, to wiatr...Winna wszystkiemu jest przyroda;)

    OdpowiedzUsuń
  4. tak się rodzą wielkie miłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz... a mi się urodził tylko dół finansowy... :(

      Usuń
  5. A ode mnie szacun za uczciwość. Twoją. Dół finansowy dołem ale przynajmniej możesz w lustro spojrzeć bez odrazy

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie jakiś kutafon obdarł na parkingu "do kości" i nawet koło dupy mu nie latało żeby zostawić kartkę skoro się spieszył

    OdpowiedzUsuń