wczoraj wiatr dawał czadu!
szarpało na wszystkie możliwe strony.
szarpał, szarpał... i wyszarpał :(
zaparkowałam cytrusa na parkingu przed marketem jak należy.
otwieram drzwi samochodu... i niespodziewanie silny podmuch wiatru wyszarpuje mi drzwi.
szarpnięcie jest bardzo mocne.
słyszę huknięcie.
ot... i moje drzwi walnęły z impetem w bok samochodu zaparkowanego obok.
powstała porządna pręga... ponad 20 cm....
cóż....
zostawiłam za wycieraczką telefon do siebie.
dzisiaj spotkałam się z poszkodowanym. sprawa załatwiona.
:( czy ja kiedykolwiek będę w stanie zaoszczędzić jakiekolwiek pieniądze???? :( wolałam mu dać do ręki pieniądze niż ruszać swoje OC i stracić bezszkodowość - bo to w ostatecznym rozrachunku wyniosłoby mnie o wiele drożej. :( pieniądze, nawet niewielkie, mnie nie lubią. kurde... :(
okazało się, że uderzenie było na tyle silne, że na drzwiach poszkodowanego jest widoczne wgięcie blachy.
facet zerknął też na moje drzwi i okazało się, że brzeg moich drzwi też jest zagięty.
tak, poryw wiatru był bardzo silny.
i "ciekawostka" - uszkodzony przeze mnie samochód był nóweczką. właściciel nawet pokazał mi dowód rejestracyjny - pierwsza rejestracja 20.03.2018r.
i miesiąc po odebraniu samochodu miał coś takiego. sam zażartował, że ma swoją miesięcznicę :)
Współczuję, skojarzyło mi się wulgarne powiedzenie z lat mojej młodości durnej i chmurnej (głęboka komuna 1955 - 1968). " Jak ktoś ma pecha, to w pochwie na żyletkę trafi".
OdpowiedzUsuńMiejmy nadzieję, że to sporadyczny epizod. Pozdrawiam J.S.
dobrze, że gość miał poczucie humoru i się dogadaliście, bo to różnie bywa z tym dogadywaniem... za to wiatr poczucie humoru miał raczej słabe, a dogadać się z nim zwykle nie sposób...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)...
przykre i kosztowne zdarzenie:(
OdpowiedzUsuńEh te miesięcznice...Jak nie mgły, to wiatr...Winna wszystkiemu jest przyroda;)
OdpowiedzUsuńtak się rodzą wielkie miłości :)
OdpowiedzUsuńno widzisz... a mi się urodził tylko dół finansowy... :(
UsuńA ode mnie szacun za uczciwość. Twoją. Dół finansowy dołem ale przynajmniej możesz w lustro spojrzeć bez odrazy
OdpowiedzUsuńMnie jakiś kutafon obdarł na parkingu "do kości" i nawet koło dupy mu nie latało żeby zostawić kartkę skoro się spieszył
OdpowiedzUsuń