piątek, 16 sierpnia 2019

Barcelona

wariactwo.
brak rozsądku.
ale w lipcu mało brakowało poleciałabym po córkę do Hiszpanii.

była na obozie młodzieżowym z 2 koleżankami.
... z jedną wiedziała, że nie powinna się już więcej zadawać.... ale miała nadzieję, że będzie dobrze.
nie było.
córcia dostałą tam jakiegoś ataku paniki, dopadły ją jakieś nagłe stany depresyjne.... noce były ciężkie.
"koleżaneczka" robiła jeszcze czarną robotę.
rozmawiałam z nią.... dziękując za pomoc w ogarnięciu córki, ale okazało się, że wobec mnie kłamała...
córcia z tego wszystkiego znowu się trochę pocięła... pokazała mi po przyjeździe....

a ja....
to były dni wyjęte z życiorysu....
w pewnym momencie już miałam namierzone loty do Barcelony....wystarczyło wprowadzić dane karty...
wiem.
nierozsądne.
ale dla młodej zrobię wszystko.

... przetrwałyśmy to razem:)
młoda wyszła z całej sytuacji z nowymi doświadczeniami, mądrzejsza....
wróciła do równowagi.

a teraz nawet chyba zacznie spotykać się z jakimś chłopakiem :)
... bo do tej pory była wolnym elektronem, który na imprezkach wyrywał sobie co przystojniejszych ;)

córa powiedziała, że w końcu spotkała przystojnego chłopaka, który jest inteligentniejszy od niej i jest dla niej wyzwaniem.
:)

2 komentarze:

  1. dałaś wprawdzie uśmieszków :) parę ale jakoś tak nie wydaje mi się żeby była to notka w radosnym tonie
    nie wiem czy udajesz, czy rzeczywistość zaklinasz czy próbujesz zmartwienia zatuszować? ja osobiście wolałbym żebyś pisała jak się czujesz z tym wszystkim naprawdę - ale oczywiście mogę nie odczuwać właściwie, może się mylę, to tylko moja ocena
    martwię się o Młodą, przykro że ma takie stany, bardzo przykro, i bardzo mi szkoda że to przeżywa zamiast cieszyć się młodością, uściskaj ją ode mnie
    niestety taką mam refleksję, że brak ojca, zaznaczam DOBREGO ojca, pozostawia ślad w sercu każdego dziecka, przykre to ale prawdziwe, samotny rodzic choćby niebo i ziemię poruszył nie uzupełni pustki jaka pozostaje
    inteligentniejszy mówisz? - w tym wieku nie ma inteligentnych chłopaków, uwierz mi, wiem co mówię, kiedyś miałem tyle lat, i nie chcę być złym prorokiem ale ... niech będzie czujna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lipiec był dla mnie fatalny. co się nastresowałam, namartwiłam, wypłakałam - to moje. nie tuszuję. :)

      brak dobrego ojca .... to nie refleksja. to fakt. to się odbija na psychice.

      moja córa, jak na swój wiek, ma spore doświadczenie z różnymi chłopakami i dlatego ... nigdy nie miała o nich dobrego zdania. :D stwierdziła jednak, że z tym jest jakoś inaczej...
      pożyjemy, zobaczymy :)

      Usuń