niedziela, 24 stycznia 2021

sinusoida

 grudzień był dla mnie ciężki emocjonalnie.

dołowałam.

generalnie byłam bliska rejestracji do psychiatry aby uzyskać leki na pogodę ducha.

ale jakoś.... przeszło.

styczeń ma się ku końcowi a ja czuję się dobrze. czuję się optymistycznie. :)

choć finansowo jestem w czarnej dupie. i jest to stan ustawicznie pogłębiający się. :/


w tym roku czeka mnie operacja żołądka. 

miałam robioną gastroskopię. wyszła duża przepuklina żołądka.

jak się ciut uspokoi z wirusem, to pójdę na konsultację do chirurga. pewnie jakoś w lecie się umówię.

ciekawa jestem też kiedy na nowo ruszą sanatoria???? przecież mam decyzję pozytywną z NFZ i w zasadzie w zeszłym roku na wiosnę już czekałam na wyznaczenie terminu. nawet babeczka z NFZ dzwoniła, aby uprzedzić, że mogę dostać termin....

kurde... nie chciałabym, aby to mi przepadło. byłyby to 3 tygodnie tylko dla siebie samej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz