piątek, 1 kwietnia 2016

... co się dzieje?...

tak w zasadzie tego się spodziewałam.
czego?
a tego, co się w kraju dzieje.

kraj wyznaniowy pełną gębą się robi.
kasy na kościół skąpić nie będą. innym zabiorą, ale kościół dostanie na co chce.
teraz jeszcze kościół, jako największy posiadacz ziemski, będzie sobie mógł swobodnie ziemią handlować.  a inni - pełna kontrola i zakazy.

a kwestia aborcji.... spodziewałam się tego. i boję się, że katolicki  fanatyzm może doprowadzić do tego, że ten projekt zostanie zatwierdzony.

"od poczęcia do naturalnej śmierci"

niejednokrotnie już o tym pisałam.

to już po poczęciu możemy składać wniosek o nadanie numeru pesel?

a jak kobieta po poczęciu poroni - czy będzie wszczynane śledztwo w sprawie zabójstwa? bo przecież mogła świadomie prowadzić niezdrowy tryb życia, aby doprowadzić do poronienia....


a jak kobieta ma kilkoro dzieci... a  kolejna ciąża stwarza realne zagrożenie jej życia.... to co? należy poświęcić jej życie i osierocić jej dotychczasowe dzieci?
czy w takiej sytuacji obrońcy życia będą łożyć na utrzymanie sierot?
a gdy są, częste przecież, ciąże pozamaciczne?

kobieta ma być dodatkowo karana ciążą będącą wynikiem  gwałtu ? ma przechodzić wielomiesięczną traumę?
albo ma mieć świadomość, że płód jest poważnie uszkodzony, zniekształcony...
a gdyby ciąża z gwałtu, zdeformowany płód... gdyby to  przytrafiło się ukochanej córeczce, żonie, matce jednego z "pisowców"???


tak to jest gdy religijni fanatycy zaczynają rządzić. kobieta dla takich jest nikim/niczym. jest workiem do "przechowywania " dzieci i z jej zdaniem/zdrowiem nie trzeba się liczyć.
i co koszmarne są też przecież kobiety, które są takimi chorymi fanatyczkami?

a tak swoją drogą zastanawiam się...
skoro w Polsce 95% ludzi to katolicy... to w czym kościół widzi problem? może powinni zacząć widzieć ten problem w sobie? wystarczy, aby zabrali się uczciwie do roboty i nauczali ludzi... i wtedy prawdziwi katolicy z aborcji by nie korzystali.


to jest mądry wywiad z lekarzem m.in. o lekarzach-fanatykach religijnych:


a naturalna śmierć?
powinien w takim razie być wprowadzony również zakaz wykonywania wszelkich operacji ingerujących w naturalność organizmu ludzkiego.
jeżeli rodzi się dziecko z wadą serca (ot widać taka wola waszego boga) - to niech sobie umrze.
potrzebny przeszczep nerki, serca? bo co? bo człowiek umrze? - no to niech zgodnie z naturą umiera!!!
zawał? - twój bóg cię człowieku wzywa do siebie!!! - zgodnie z naturą umieraj!



a tak na bieżąco:
program 500+ - Szydło się wypowiada, że dużo dzieci to inwestycja... że trzeba mieć dużo dzieci.... że duże wielopokoleniowe rodziny cą cacy... i takie tam pochwały wielodzietności.
i wszyscy "pisowcy" zachwalają rodziny wielodzietne, widząc w nich ratunek dla kraju.

a ile dzieci ma Pani Szydło?
ile dzieci ma Kaczyński? 
śp. Prezydent postarał się aż o 1 córkę, wkrótce po raz kolejny rozwódkę.
a Pawłowicz?
a inni? jaki jest ich wkład w poprawę demografii?

9 komentarzy:

  1. Co wolno wojewodzie to nie Tobie... (wpisać, co kto woli) – to odnośnie Twojej wyliczanki na koniec notki. Ja bym tu jeszcze zaciągnął klechów i siostry do robienia dzieci, bo ojczyzna w potrzebie.
    Popełniłem niemal identyczną notkę, ale to nie była zamierzona konkurencja :)
    Pozdrawiam pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie - podobnie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba nie będzie aż tak źle jeśli o wejście religii do życia chodzi. Poza tym takimi działaniami władza odbiera sobie punkty sondażowe i prawdopodobnie reelekcję. Nawet jeśli zmieni się prawo, zawsze można je znowelizować. Pytanie za 200 punktów brzmi jednak: Jaki w tym jest sens? Są już pewne regulacje dotyczące aborcji choćby, wywalczone przez różne środowiska pro choice. Nie jest idealnie, ale nie najgorzej też. Są ważniejsze kwestie do zmian niż grzebanie w jakiejś mierze w sumieniach ludzi.

    To mamy podobnie, dobrze, że laptop czy dekoder zmieniają czas o odpowiedniej porze na letni/zimowy. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli wprowadzą te przepisy - to będzie bardzo źle. będzie tragicznie.

      mężczyźni mają inny punkt widzenia. żadnemu "zła" ciąża nie grozi.

      Usuń
  4. Właśnie to samo sobie pomyślałam - że za chwilę przestaną nas leczyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie, wszystkie niemalże wrażenia z naszego życia mają jakieś w przyszłości skutki. Dentysta to akurat taka sytuacja, w której nikt nie czuje się chyba dobrze. Też nie ma mowy u mnie o borowaniu bez znieczulenia.

    Jeśli tylko wykładowca nie będzie miał nic przeciwko to czemu nie. :) A poza tym to życzę powodzenia z kolosem. Ja mam same egzaminy i zaliczenia testowe takie, a także z obecności w tym semestrze.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. chociaż nie mam problemu z używaniem brzydkich słów to nie napiszę co mi się robi na to, co dzieje się obecnie w PL. i nie chodzi mi tylko o temat, który tu poruszyłaś. mam zasadę, że w blogowni trzymam się z dala od polityki. a teraz wracam robić swoje:)

    OdpowiedzUsuń