czwartek, 6 października 2016

a kto zadba o żyjące dzieci?


tekst do przemyślenia...

http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107880,20798543,mowicie-ze-kazdy-chce-zyc-coz-nie-rozmawialiscie-z-osmiolatkami.html#MT




kilka razy przytrafiło mi się oglądać na polsacie program, który prowadzi Pani Dowbor  - remontują w nim domy biednych ludzi.

i tak sobie myślę, że chyba najpierw rząd powinien się zająć tym, aby każde dziecko miało w domu łazienkę i bieżącą wodę. aby w ich domach nie walił się sufit na głowę, aby nie było mokrych ścian pokrytych grzybem i aby była normalna podłoga a nie klepisko, czy spróchniałe deski przykryte linoleum....

najpierw powinni się zająć chorymi i niepełnosprawnymi już żyjącymi....

3 komentarze:

  1. Dor ota, od żywych, chorych czy kalekich są rodzice i opiekunowie. Tak przynajmniej twierdzą proliferzy. Oni nie są od narodzonych. Dobry byłby taki Owsiak ze swoją orkiestrą, ale on niepoprawny ideologicznie.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. a właśnie podają w tv informację o Hubercie - chłopczyk jest sierotą z wieloma wadami i chorobami. został porzucony przez rodziców w szpitalu. lekarze doprowadzili go do jako takiego ładu... teraz jest gotowy do adopcji... tylko.... chętnych brak. proliferzy będą żądali aby na świat przychodziły kaleki, ale już nie są chętni do adopcji takich dzieci. nikt z tych największych krzykachy chłopca nie chce adoptować hipokryci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Łazienka ,woda,sufit nad głową wymaga realnej pomocy.O nienarodzonych wystarczy tylko głośno krzyczeć

    OdpowiedzUsuń