sobota, 1 października 2016

wyzionięcie ducha nr 2

po 3 miesięcznej przerwie... polazłam na salę.
wlazłam na orbitreka i zaczęłam przebierać nożynami.
lluuudzie.... jak te minuty wolno leciały!!!!
potem posiedziałam nieco w saunie.

no tak. :(
źle się dzieje.
oj źle.
duuuużo mam pracy przed sobą.


ale jutro idę na basen. i jak nie umrę do końca, to i jeszcze wieczorem salę i saunę zaliczę.
tylko nie wiem, kto mnie potem będzie reanimował.



1 komentarz:

  1. zalicz bez wzgl na wszystko. twoje ciało tego potrzeuję. po tygodniu dwóch zaczniesz odczuwać różnicę na pozytyw. może nie w wadze którą chcesz zbić ale w samopoczuciu. poczujesz więcej energii, poczujesz się silniejsza sprawniejsza i młodsza

    OdpowiedzUsuń