moja praca zaczyna mi psuć zdrowie.
w piątek byłam u foniatry.
stwierdził po badaniu, że mam gardło nauczycielki z 20-letnim stażem.
tylko, że nauczyciele mówią zdecydowanie mniej, niż mówi się w call center.
ooo... o wiele mniej.
i niestety nie może mnie skierować na rehabilitację prądami, ponieważ mam chorą tarczycę i terapia na gardło może jej zaszkodzić.
więc pozostają mi płukanki i inhalacje.
w marcu jeszcze pochodzę do pracy, bo mają robić oceny roczne... a jak zrobią - to sobie na zwolnienie pójdę.
nie zamierzam się wysilać.
zwłaszcza biorąc pod uwagę to, co się u nas w pracy dzieje....
ja nie wiem, jak oni to robią.
gdy stwierdzamy z dziewczynami, że już przeginają na maksa... po jakimś czasie wyskakują z innymi rzeczami.
jeszcze poczekam, poobserwuję co się będzie w firmie działo...
nie jestem skora do zmian.
ale chyba trzeba mi będzie się rozglądać za czymś nowym.
Nigdy nie pracowałam w call center, ale... Jako nauczycielka śmiało mogę powiedzieć, że gardła też nie oszczędzam. A problemy z nim mogą wykluczyć z zawodu niestety. Więc gdy u Ciebie przyjdzie w końcu czas na rozejrzenie się za czymś nowym, życzę zmiany na lepsze. Powodzenia!
OdpowiedzUsuń