dzięki mojemu studiowaniu nawiązałam kontakt z firmą prowadzącą różne marketingowe badania.
no i między innymi na mnie robią badania marketingowe.
jest to bardzo ciekawe doświadczenie.
podoba mi się to.
najpierw pokazywano propozycje reklam firmy produkującej sery i miałam opisać moje wrażenia, co zapamiętałam, co mi się podobało...
potem była część przy komputerze.
na ręku "zamontowali" mi czujniczki, posadzili przed kompem, zrobili kalibrację wzroku - miałam wodzić oczami za punkcikiem wędrującym po ekranie, aby potem mogli sprawdzić w jakiej kolejności patrzę na elementy reklamy, jak długo patrzę. to ustrojstwo mierzyło też emocje, które mi wtedy towarzyszyły.
ciekawych rzeczy można się również o sobie dowiedzieć.
miałam 2 takie badania.
a trzecie polegało na tym, że miałam założyć mini bloga o tematyce sera a potem z organizatorem badania omawialiśmy serową tematykę na wiele dziwnych sposobów. :)
a co tam!
a niech mnie testują!
Dor oto! Do czego Ty rękę przykładasz!!! Ci krwiopijcy i oszuści testują na Tobie metody oszukiwania klientów... ;) To z lekkim przymrużeniem oka, bo sam jestem zupełnie na reklamy odporny. A jeśli gloryfikacja za te usługi jest zadowalająca – moje gratulacje.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
z gratyfikacją szału nie ma, ale zawsze coś :)
Usuńte badania są dla mnie bardzo ciekawe - okazało się, że reaguję, moje wybory są takie jak osób w wieku 20-24 lata :)
To teraz wiem, dlaczego są tak bardzo ciekawe ;)
UsuńO widzę, że całkiem ciekawe metody spędzania czasu masz. :) Cóż wydaje mi się, że jeśli nawet z zapłatą szału nie ma, ale wynosisz z tego coś dla siebie, to czemu nie. Też kiedyś myślałem o wypełnianiu ankiet odpłatnie czy tego typu zarabianiu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
ja od tego 'wodzenia' szybko dostałabym oczopląsu i zrobiłoby mi się niedobrze;) nie, takie testowanie to nie dla mnie...
OdpowiedzUsuń