zaniedbałam swój kawałek internetu.... oj bardzo.
i niby się troszkę działo u mnie, ale jakoś weny do klikania nie było.
a oto mój pierwszy raz z hybrydą
kupiłam sobie machinkę do robienia hybrydowych pazurków, podstawowe kolory, jakieś pyłki i inne ozdobniczki.
dzisiaj sama sobie po raz pierwszy robiłam takie malowanie :) i jak na mój pierwszy raz - to myślę, że wyszło całkiem przyzwoicie
zamierzam się wprawiać w takim malowaniu i zdobieniu - na razie podglądam w internecie.
... a że ja manualna istota jestem i smykałkę plastyczną troszkę mam... :)

Faktycznie długo Cię nie było ;)
OdpowiedzUsuńAle na tej machince to ja się kompletnie nie znam, więc trudno mi ocenić Twoje zdolności ;)
Pozdrawiam.
bardzo ładne pazurki:)
OdpowiedzUsuńfakt, długo Cię nie było ale przynajmniej porządne usprawiedliwienie masz;)
Też się nie znam. Może jakby to była maszynka z opcją druku 3D czy coś, mógłbym się wypowiedzieć. A tak mogę napisać, że całość wygląda całkiem miło, stopniowo pewnie opanujesz nowe techniki, metody itp. zdobienia paznokci. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Paznokietki wygladają imponująco, jakiś czas temu też zastanawiałam sie nad nabyciem takowej maszynerii. Jednak przeszło mi i pozostałam przy sprawdzonej, choć nieco archaicznej metodzie zdobienia paznokci.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Zazdroszczę tego sprytu.. jak kiedyś próbowałam sobie zrobić takie paznokietki to wyszła mała tragedia, która na moje szczęście nie trzymała się u mnie zbyt długo :) Dlatego swoje dłonie wolę oddać w ręce osoby, która się na tym zna ;p
OdpowiedzUsuń