właśnie skończył mi się urlop.
w poniedziałek idę do pracy.
wakacje kończą mi się również w innym aspekcie.
właśnie zapisałam się do 2-letniej szkoły kosmetycznej
:)
jestem bardzo zadowolona...
... choć znowu wszystkie weekendy będę miała zajęte albo pracą albo nauką
:) ale bardzo się z tego cieszę.
nauczę się konkretnych rzeczy, będę miała 2 egzaminy zawodowe.
zdobędę nowy zawód i... kto wie - może całkiem się przekwalifikuję
:)
Wybacz, strasznie Cię zaniedbałem ;) Możesz nawet mówić, że Cię zdradziłem :D Posypuję głowę popiołem, bo nic szczególnego nie mam na usprawiedliwienie...
OdpowiedzUsuńZa to teraz będę trzymał kciuki za Twoją naukę i zmianę zawodu. Choć mnie akurat zawód kosmetyczka, nic nie mówi. Częściej kojarzy mi się z bajzlem w damskiej torebce. Tu się jednak bez wątpienia mylę ;)
jak nie pisałam - to do czego było zaglądać???
OdpowiedzUsuńi faktycznie - torebki lubię mieć sztywne i muszą być przegródki - wszystko mam poukładane :D
Jestem tu po raz pierwszy, przywiało mnie z blogu Asmodeusza. Przyciągnął mnie tutaj wpisany przez Ciebie komentarz: lapidarny i celny. Zostaję :)
OdpowiedzUsuńrozgość się w moim skrawku internetu! zapraszam :)
Usuńto jeszcze lepsze paznokietki będziesz robić niż ten ostatni!???? o kurka
OdpowiedzUsuńno to ucz się ucz
teraz to jest partackie "dzierganie"! ale się wyuczę! :)
Usuńpowodzenia w szkole:)
OdpowiedzUsuńja się zastanawiam nad kursem kroju i szycia.
to się nie zastanawiaj! :) zapisz się! :)
UsuńKoniec urlopu brzmi strasznie. Serio
OdpowiedzUsuń