umieram!
jak żyć?? no jak żyć w taki upał???
dzisiaj miałam nie wychodzić z domu.
ale jednak muszę.
pierwotna myśl była taka, aby się przejść do osiedlowych sklepów... ale już mi przeszła.
aby dojść do sklepu - trzeba mi około 7-10 minut.
stwierdziłam, że może być za ciężko.
mogę fiknąć gdzieś po drodze.
dla mnie samo przebywanie w domu w takim upale jest ciężkie. a jak gdzieś jednak wychodzę, to chwila moment robi mi się słabo i kolana robią się jak z waty.
stwierdziłam, że pojadę samochodem do sklepu, w którym zazwyczaj robię zakupy. jest on kawałek od mojego aktualnego domu, ale kiedyś mieszkałam w jego okolicach. teraz jak wracam z pracy, to robię taki delikatny łuk i zajeżdżam tam na zakupy. mój ulubiony sklep to Aldik w CH Olimp.
dzisiaj muszę sobie podrukować bilety do Krakowa - jedziemy autobusem. bilety wyszły taniej niż pociągiem i nie bawię się w przesiadki.
ba! taniej wyszłoby standardowo.... a mi wyszło o wiele taniej! okazało się, że mogę skorzystać z ulgi studenckiej! :D! aż zadzwoniłam na infolinię firmy, aby się upewnić. kobieta sprawdzała regulamin i potwierdziła, że nie ma ograniczenia wiekowego u studentów! ja też jeszcze potem doczytałam.
no i GIT! :D!
tylko dla mnie bilet kolejowy w jedną i drugą stronę kosztuje ok 110zł. do tego trzeba doliczyć połówkę na córę.
a autobusem wyszło ok.87zł.... dla nas obu w obie strony! :)
z racji tego, że mam kartę multisport - korzystając z ich promocji wydrukowałam sobie bilety do muzeum i bilety do cinemacity. fajnie.
w Krakowie pójdziemy do krakowskich podziemi. już tam byłam z córą, ale warto tam pójść znowu.
dzisiaj sobie siądę i poszukam jakieś miejsca do zobaczenia, w którym nie byłyśmy poprzednim razem. będziemy tylko 3 dni i to niecałe w zasadzie... bo przyjeżdżamy o godz.13.30 a wyjazd w środę o 17.30. a że nie będzie samochodu, to będziemy się kręciły w rejonach starówki.
Oj, i mnie tęskno za Krakowem, w którym bywałem dość często mieszkając na Śląsku. Może preferencje mam inne – teatry i kawiarenki, ale przecież liczył się li tylko klimat tego miasta.
OdpowiedzUsuńZ podróży polecam Polski Bus (bilety tylko przez Internet) ale taniość powala, jeśli kupi się bilet wcześniej. Ostatnim razem przejechałem Polskę z północy na południe za 35 zł, gdy PKS na trasie 30 km kosztował mnie blisko 10zł.
Pozdrawiam :)
Jak żyć w upał?Ja chwilowo znalazłam miejsce w cieniu.Siedzę i dumam ;)
OdpowiedzUsuńDla mnie jest bosko! Ale ja uwielbiam upał:) A w Krakowie koniecznie zajdźcie do kociej kawiarni;) bo nie samą historią człowiek żyje. Udanej wycieczki! Może miniemy się gdzieś w tłumie:)
OdpowiedzUsuńkocia kawiarnia jest już w planie :)
UsuńJakaś paranoja z tą kocią kawiarnią....
OdpowiedzUsuńno tak, se jeżdżą studenciaki a kto za to płaci? pan płaci, ja płacę - społeczeństwo
OdpowiedzUsuńbaw się dobrze, może jakomś fociem wrzuć
a upały som super, nawet chociażby dlatego że jest powód by tyłek wozić do sklepu za rogiem furom
a może wrzucę! a co! jak szaleć to szaleć!
UsuńW Krakowie nie byłem niemal wieki już. Ale może kiedyś się i takie braki uda nadrobić. :)
OdpowiedzUsuńNo ba. Wyjazd był naprawdę bardzo udany. Nie mam na co narzekać.
W takim razie życzę udanych wrażeń i zmiany pogody, bo w upały też czasem ledwo żyję ze względu na moje tętno zawrotne czasem i płuca.
Pozdrawiam!
Spokojnie, tych upałów za dużo pewnie nie będziemy mieć. Chwila moment i koniec wakacji, potem Wszystkich Świętych i zaraz zima... A poważnie - życzę super wyjazdu! I fajnie, że tak się udało z tymi biletami :)
OdpowiedzUsuń