Bardzo podoba mi się taki widoczek. :) Choć szczerze mówiąc jak jestem u kogoś w mieszkaniu, powyżej piątego piętra, boję się wyjść na balkon. Mój Ojciec Chrzestny jak jeszcze był ze swoją żoną mieszkał na bodajże 11 piętrze. Nawet będąc w mieszkaniu miałem wrażenie ,,dryfowania".
Jak by się widział mieszkając w Katowicach. Ale nie tęsknię ;)
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się taki widoczek. :) Choć szczerze mówiąc jak jestem u kogoś w mieszkaniu, powyżej piątego piętra, boję się wyjść na balkon. Mój Ojciec Chrzestny jak jeszcze był ze swoją żoną mieszkał na bodajże 11 piętrze. Nawet będąc w mieszkaniu miałem wrażenie ,,dryfowania".
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
ja wychowałam się na 10-tym piętrze :)
Usuńładne
OdpowiedzUsuńale morza nie widać hehe ;)
a wiesz że te kolory na niebie zawdzięczamy podobno zanieczyszczeniom :)