środa, 23 grudnia 2015

dni mijają sobie

... a ja patrzę na to, co dzieje się w polityce z rosnącym zadziwieniem.
jeszcze nie dotyka mnie to wszystko personalnie.
jeszcze.
ale wszystko przede mną.

dzisiaj rano oglądałam obrady komisji senackiej.

zadziwia mnie bezczelność i arogancja nowej władzy. w wydaniu senackim bardziej elegancko jest.

mail z projektem wysłany o godz. 23.57..... i wszystko formalnie gra.... ręce opadają.

jeszcze te wydarzenia nie mają bezpośredniego przełożenia na codzienne życie takiego człowieka jak ja.
i mogę sobie na to wszystko patrzeć  jak na ciekawostki przyrodnicze.

zastanawiam się, kiedy zaczną przerabiać na swoją modłę ustawy i przepisy związane ze światopoglądem, moralnością i religią.
a kto im teraz zabroni?


a tak z innej mańki :)
niespodziewanie dla siebie.... chyba pójdę na sylwestra :) domówkę, znaczy się.
wczoraj sąsiedzi (normalni z mojego piętra) "przymusili mnie" do wieczornej u nich wizyty. w łapkę wsadzili szklanicę z fajnym winkiem. a że sączyło mi się całkiem nieźle... to w główce się zakręciło :)
i tak od słowa do słowa.... zobaczymy, czy coś z zabawy wyjdzie.

na sylwestrze jakimkolwiek byłam ostatni raz..... eeeeee..... nie pamiętam. kilkanaście lat temu.
kurde.... chyba jeszcze przed urodzeniem córy.....
przez wiele lat sylwestra spędzałam w pracy na księgowym uzgadnianiu kont na koniec roku.
a potem.... już nie miałam z kim :/ w domu siedziałam sącząc martini....
smutne to...




... i się wzięło dziewczę roztkliwiło, łezka się zakręciła





4 komentarze:

  1. Jak to miło czytać ,że ludziom zaczyna być dobrze!Wyszalej się za te kilkanaście lat abscynencji!!
    o polityce nie moge pisac ,bo krew mnie nagła zalewa.Ale ten się śmieje ,kto się śmieje ostatni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowych, wesołych świąt (i niech taki stan do kolejnych świąt się utrzymuje) udanego Sylwestera (odmienny od tych minionych) wybaw się, dobrze nastrój na cały kolejny (mam nadzieję, żelepszy) rok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to przestań się roztkliwiać raz dwa! I lepiej zacznij ogarniać jakąś kreację na tego sylwestra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to była taka chwilowa łezka tęsknoty :)

      a kreacji żadnej nie mam - w kieckach nie chodzę. a na kupno czegoś kasy nie mam. z resztą, szkoda pieniędzy na coś, co założę raz. :/

      Usuń