środa, 6 stycznia 2016

sen częściowo zrealizowany

a jednak!
tak sobie dzisiaj uzmysłowiłam, że jeden z "oczekujących" snów już się częściowo zrealizował.
 i to ładnych kilka lat temu.

jakiś zwykły dom, w pokoju, na środku stała wersalka (innych mebli nie było). dookoła niej podłoga była oblana perfumami - pachniały bardzo intensywnie, były drogie. obok wersalki stał 'ex" i jakaś kobieta. blondynka, włosy związane nad karkiem w krótkiego kucyka. atmosfera była dosyć napięta. wyszłam z pokoju i w ogóle z domu... "ex" został z tamtą.

sen miał swój ciąg dalszy. ciekawe, czy reszta  się spełni....
opisywać go teraz nie będę.
... ale nie bałam się i nie obchodziły mnie obszczekujące mnie psy...


gdy potem (po śnie) poznałam wybrankę "ex" okazało się, że wyglądała dokładnie jak ze snu.
i ma sporo kasy - w śnie oznaką tego były te perfumy.


5 komentarzy:

  1. no przecież że w poprzednim komentarzu nie pisałem o ciąży a o tych pozytywach, no co Ty, co ja co ale za mało się znamy bym Ci ciąży życzył
    TY, to może Ty jakieś emedium jesteś czy coś, pomyśl, wyśniłabyś np numerki w lotto, podała mi i wreszcie bym wygrał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej czarownica jakaś ;)

      a numerki czasami mi się nawet śnią... ale nie takie.

      Usuń
  2. ależ masz sny:) mnie to się śni, że zabija mnie Chińczyk albo... zagryza wampir. a przydałoby się wyśnić 6 w totka;) ech...nic z tego. bo jak nie horror to sen tylko dla dorosłych...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe to wszystko. Całe szczęście, że moje sny się nie spełniają, bo inaczej już dawno przepadłabym z kretesem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś, gdy psyche mi pikowała w dół miałam sen.... stęchły las... a w rowach rozkładające się trupy hitlerowców. :[ i klika innych męczących też miałam.
      ale! "to se ne wrati!" nie ma takiej opcji!

      Usuń