Życzę wszystkim odwiedzającym mnie Osobom spełnienia pragnień, które siedzą cicho schowane na dnie serca
:)
mój "sylwek" to było siedzenie na kanapie, sączenie winka i jedzenie.
w sumie było wesoło, bo fajni ludzie.
ale...
nie lubię, gdy ludzie rzucają "kurwami" zamiast przecinków... a niestety oni w ten sposób mówili....
...iiiiii..... masakra była jedna.
siedziałam wśród fanów disco polo!
okazało się, że sąsiadka i jej przyjaciółka mają świra na punkcie jakiegoś Zenka.
ufff.... ale przeżyłam i to!
dzielna jestem, co nie? :)
ja dziękuję za życzenia, nie odpisałem bo burak ze mnie, ale uwierz mi, myślałem o Tobie i jeżeli masz w sobie jakieś zdolności telepatyczne to pewnie coś tam i poczułaś na lewym policzku
OdpowiedzUsuńZenka nie znam i nie wiem kto on, ale o gustach się nie dyskutuje przecie i discopolowców - akceptuję, zresztą to najlepsza muza do zabawy, oczywiście pod warunkiem że się już tego trochę winka wypije
nawet w stanie nieważkości organizmu takich dźwięków nie przyswajam
OdpowiedzUsuńBardzo dzielna jesteś, bo ja ani disco polo bym nie ścierpiał, nawet w stanie wskazującym, a na te "przecinki" jestem straszliwie cięty.
OdpowiedzUsuńJesteś bardzo dzielna :) Gratulacje!
OdpowiedzUsuńtak :D jestem z siebie dumna!
OdpowiedzUsuńno to towarzystwo miałaś nieciekawe. a czasami cała radość z zabawy leży właśnie w ludziach
OdpowiedzUsuńi tak cię podziwiam ja bym ani minuty nie wytrzymała przy disco polo.