sto lat temu pisywałam na forum na interii.
kiedyś była jakaś rozmowa, już nie pamiętam o czym dokładnie.
ale zapamiętałam, że pewien "ciekawy" napisał, że kocha 3 kobiety. kocha je jednakowo .
żałuję, że wtedy nie podrążyłam tematu.
kocha żonę, mamę i córkę....?
czy konfiguracja była taka: żona, inna kobieta, inna kobieta.
nie rozumiem.
kiedyś, gdy byłam mężatką...
dla mojego "ex" wprawdzie byłam żoną, ale nie byłam jego kobietą.
ot jakieś takie myśli mnie naszły.
nie muszę być czyjąś żoną. ale chcę być "pełnowymiarową" oficjalną kobietą dla swojego mężczyzny.
ALE!
ALE!!!
ALE!!!!!
NAJWAŻNIEJSZA INFORMACJA DNIA!!!!!
U R L O P !!!! :D
od teraz mam całe 2 tygodnie odpoczynku :)
Jest jeszcze kombinacja: żona i dwie córki, albo może trzy siostry bez żony? :)
OdpowiedzUsuńBo powiem Ci szczerze. Adorowałem (bo mieć to można kaca, wrzód na tyłku itp., ale nie kobietę) przez pewien okres trzy, w najgorszym wariancie z możliwych. Na wszelki wypadek wybrałem tak, aby wszystkie miały na imię Ewa. Nie musiałem obawiać się pomyłki. To i tak na dłuższy okres groziło to rozstrojem nerwowym i zamknięciem w szpitalu dla psychicznie chory. Czasami jedna to za dużo :)
Udanego urlopu.