rano budzę się półprzytomna. a raczej budzik mnie usiłuje obudzić, bo sobie robię odroczenie wyroku (czyt. włączam drzemkę)
a wieczorami czuję się fajniej.
fakt - akurat dzisiaj sporo w dzień spałam (dzisiaj czyt. w piątek, bo przecież po północy jest).
miałam iść do pracy, ale nie poszłam.
uż zgłosiłam.
rano obudziłam się z silnym bólem głowy.
taki migrenowy.
zastanawiałam się, czy mogę sobie zdychać na leżąco w pokoju, czy lepiej siedzieć w pobliżu kibelka, bo z bólu było mi niedobrze.
przetrwałam! :) około 14-tej zaczęło mnie puszczać.
dzisiaj (teraz oznacza to sobotę, bo po północy jest) idę do pracy na 9-tą. i zamiast spać to siedzę i klikam. co więcej - chętnie poszłabym na nocny spacer. no ale wiadomo, że nie pójdę, niezbyt to bezpieczne. gdybym miała towarzystwo - to bym potuptała.
to płyta, którą już jakiś czas temu kupiłam i ciągle się nią zachwycam.
Wardruna to jesna z tych kapel Wikingów, do której sobie wracam dość często, a nocny spacer o tak! kiedy zamieniam się w zombie wygląda to podobnie, tyle że ja nie śpię ani w dzień, ani w nocy i nawet najbardziej wytrwała nocna Sowa przy mnie wymięka;)
OdpowiedzUsuńfajnie, że spotkałam kogoś kto ich zna :) mój brat właśnie będzie miał urodziny i też mu tą płytkę kupiłam. wiem, że będzie zachwycony :)
Usuńja swoje muszę przespać :)
Rozumiem, są gusta i guściki, ale przy tej muzyce dopadłaby mnie wściekłość, a w najlepszym razie bóle migrenowe :) Pewnie spaczony muzycznie jestem.
OdpowiedzUsuńDługo miałem tak jak Ty ze spaniem. Długo w nocy i późne wstawanie. Dziś się trochę zmieniło. Długo w nocy i wczesne wstawanie. Odbijam sobie popołudniową, godzinową drzemką. Wiesz Dor ota – pięknie jest na emeryturze :)
Pozdrawiam :)
a mnie ta muzyka jakoś wycisza, łagodzi :)
Usuńzdecydowanie wolę jak piszesz o sobie, nawet jeśli jest to pisanie o bólu głowy, niż o polityce
OdpowiedzUsuńnocne szwędanie się? ciekawe, jeżeli jeszcze będzie niebo pełne gwiazd wchodzę w to, i gwarantuję, nie będziesz się bać - zawsze mam przy sobie batona :)