czwartek, 29 października 2015

ekonomiczna jestem

właśnie wypiłam desperados 0,5l.

ale mnie sieknęło... czyli.... łatwiejsza jestem :D
generalnie - jak jestem  "dziabnięta" to jestem taka trochę śmieszka. upijam się na wesoło :) i faktycznie taka bardziej przytulaśna jestem :)

ekhm... ten właściwy facet nie musi mnie wprowadzać w stan ekonomiczności :) będę na skinienie palcem.

no ale cóż. jak się nie ma pod ręką, tego co się chce... to można sobie poteoretyzować.

to jak? wypijemy za.... :)

(w kropeczkach każdy sobie sam wpisuje)



... czekam na wiatr.
czekam na lepszy czas.

1 komentarz:

  1. Ta notka Ci się udała :) Powinnaś tak częściej.
    Nie trać wiary...

    OdpowiedzUsuń