poniedziałek, 12 października 2015

przestraszyłam się

jakoś przedwczoraj to było.
leżę wieczorem w łóżku starając się zasnąć. u mnie to zazwyczaj nie taka szybka sprawa.
a że jeszcze w serduchu mi bulgotało na potęgę... tym bardziej zasnąć nie mogłam.
nie jest to przyjemne uczucie.
leżę.
przewracam się z boku na bok.
bulgocze.
i do głowy przyszła mi myśl....
aż się jej przestraszyłam....
a gdyby w nocy, podczas snu... coś by mi się z moim sercem stało?....
gdybym się już nie obudziła?

... zmroziła mnie ta myśl.
jak by sobie wtedy dała radę moja córcia.... kurde...



7 komentarzy:

  1. Mogę ponuro? Jeśli jesteś wierząca, możesz przyjąć, że Opatrzność będzie nad nią czuwać. Jeśli niewierząca, nie będziesz miała już niczego świadomości. W obu przypadkach i tak nie masz na taką sytuację żadnego wpływu, ściślej, nikt się Ciebie pytać nie będzie.
    Jest w tym jednak odrobina optymizmu. Nie jest tak, że ten świat pozostawi ją samą sobie, choć pewnie lekko nie będzie.
    A już całkiem optymistycznie. Skoro się rano mimo wszystko obudziłaś, może nie warto się martwić na zapas i niepotrzebnie?
    Pozdrawiam optymistycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie to raczej płuca nie pozwalają mi zasnąć szybko. Czasem jak dusi mnie w ciągu dnia to potem na wieczór płuca takie jakby obolałe mam (choć Staruszek wytłumaczył mi, że tam nie ma nerwów, więc ból raczej z mięśni czy coś idzie).

    Hmmm... jeśli jesteś pod opieką lekarza to nie sądzę, żeby się coś złego stało. Na pewno przy chorobach myśl o śmierci jest jakby silniejsza i pewnie częstsza.

    Mam nadzieję, że już z serduchem dobrze Twoim.

    Moja muzyka można rzec pod tym postem. :) Chociaż tak do końca nie przekonałem się jeszcze do doom metalu. Cały czas próbuję.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Myśl rzeczywiście taka, która zmrozić potrafi... Może lepiej nie myśleć czasem?

    OdpowiedzUsuń
  4. Noc ma to do siebie,że różne strachy nas nawiedzają.Rano na szczęście zawsze odchodzą

    OdpowiedzUsuń
  5. :) takie niemyślenie przydałoby się wielotematowo :) ooooo!... byłabym spokojniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ajć, ! Toś mnie zasmuciła... Dbaj o siebie. Codzień. Ściskam !!

    OdpowiedzUsuń
  7. No widzisz a u mnie wręcz odwrotnie. Zasypiam jak tylko przytulę łepek do poduszki i boję się że rano się obudzę.
    A młoda da sobie radę. Duża już przecież, ma bliskich którzy jej pomogą no i te geny ...
    No ale oczywiście lepiej żeby miała ciebie jak najdłużej.

    OdpowiedzUsuń