poniedziałek, 16 listopada 2015

druciak

moja córa jest druciakiem :D

szczęśliwie - dzisiaj nastąpiło odrutowanie zębów mojej D.
:)
i mam nadzieję, że nie będzie jej bardzo bolało. choć już sobie coś na ból łyknęła.

a mało brakowało - a by nic z tego nie wyszło.
myślałam, że nastąpi zasada czarnej serii... ponieważ po raz kolejny byłam bliska wybuchnięcia.

najpierw były przeboje z wyrywaniem zęba. przekładanie terminów wyrywania i co za tym idzie terminu  wizyty u ortodontki.
no ale wyrwać się udało.
w ostatni piątek byłyśmy umówione do ortodontki - ale okazało się, że rejestratorka zapewniła zbyt mało czasu pomiędzy innymi pacjentami i nie dałoby rady zamocować łuków.
no to kolejna wizyta była umówiona na dzisiaj.
wyjechałyśmy odpowiednio wcześnie i od razu na wstępie władowałyśmy się w potężny korek.
ki czort!!!!!
na bardzo ruchliwym rondzie stało kilku policjantów i przekierowywali ruch na inne ulice. i wszystko dookoła było oczywiście zakorkowane. część ważnej ulicy była zamknięta dla ruchu.
zadzwoniłam do ortodontki uprzedzić, że się spóźnimy..... obiecała poczekać.... no ale przecież też nie będzie czekała nie wiadomo ile.
D. była jej ostatnią pacjentką dzisiaj.... istniało duże zagrożenie, że zabieg dzisiaj znowu nie będzie wykonany.
ale.... uffff...... spóźniłyśmy się tylko 15 minut.



w gabinecie dowiedziałam się , że.... jakiś facet spowodował wypadek. miał 2,5 promila. (właśnie doczytałam w necie, że na przejściu dla pieszych potrącił 2 osoby)
powinien dostać maksymalny możliwy wyrok.
moja mama powiedziała, że osoba wsiadająca za kierownicę w takim stanie powinna być sądzona jak morderca.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz