córcia zrobiła swoją pierwszą imprezę urodzinową.
ja i kicia zaliczyłyśmy eksmisję - spałyśmy u mojej mamy.
córa powiedziała, że było jakieś 12 osób.
czy bałam się dając jej taki luz? - jasne że tak.
z jednej strony moja D. jest wariatuńciem i roztrzepańcem...
a z drugiej strony widzę, jak korzystnie się zmienia, jej postępowanie jest co raz bardziej odpowiedzialne.
czy był alkohol? - tak.
powiedziała, że mi nie boi się przyznać, choć wie, że tego nie pochwalam.
właśnie tego ją uczę: nawet jeżeli coś przeskrobie - musi mówić prawdę, bo kłamstwo wcześniej czy później wyjdzie. (o czym kiedyś się już sama przekonała).
gdy wróciłam do domu wszystko było posprzątane. "ślady przestępstw" poznikały.
choć wiadomo - ja, domowy Sherlock Holmes zawsze coś znajdę, wypatrzę :)
mam dużo obaw - ale luzuję jej smycz i obserwuję.
nie lubię stwierdzeń typu: "ja w twoim wieku to..." wypowiadane przez mamusie i babcie....
w czasie "gdy ja byłam w twoim wieku...." panowały zupełnie inne realia życia, inaczej funkcjonowały rodziny.
ja siebie w wieku wczesnonastoletnim nie mogłabym porównywać z moją córką.
słucham, co mówi, co planuje, słucham jej poglądów.... ze względu na postęp - ma większą wiedzę o ludziach, świecie, możliwościach.
a ja w jej wieku.... szkoda słów.
Myślę ,że rozsądnie postępujesz budując wzajemne zaufanie.Wtedy nawet jak dziewczyna coś "przeskrobie " to powie mamie.A mama musi się do tej wiadomości odpowiednio ustosunkować.Chyba najgorszy jest krzyk i restrykcyjne zakazy.Ale z drugiej strony nie można puszczać wszystkiego na luz. To instynkt matek podpowiada.
OdpowiedzUsuńA w naszych czasach .....niby nie tak bardzo znowu dawno ,ale w sferze obyczajowości bardzo wiele się zmieniło.Może za szybko ,ale tego procesu się nie powstrzyma .Rodzice dzisiaj mają gorzej z wieloma rzeczami ,których dawniej nie było ,muszą się zmierzyć.
Wychowuj dziecko na uczciwego człowieka ,a ono Ci kiedyś za to podziękuje .Tego Ci życzę ,jak i wielu innych miłych rzeczy ...takich w sferze uczuć damsko - męskich.
Zaplanuj sobie hardrockowe Andrzejki z mega przystojnym facetem.A co Ci szkodzi?!
dzięki :)
Usuńa co ja mogę sobie planować... no co?.... ci, którzy się mną interesują to sami żonaci.... :( a w pracy mam zdecydowanie za młodych....
Lepiej z za młodym niż za starym.Wszak to tylko jeden wieczór luzu ,zabawy ,tańców.Spróbuj ,kto nie próbuje ten nie pije szampana!
OdpowiedzUsuńZawsze jeszcze można siedzieć w domu i lać wosk ....ale pozostawmy to ...jeszcze nie wieczór ...jeszcze nie ten czas
"Nic się nigdy nie powtórzy
Nie ma dwóch tych samych nocy ,
Dwóch tych samych pocałunków
Dwóch jednakich spojrzeń w oczy"
A Szymborska wiedziała co pisze!
Powodzenia!
Fajne trzeźwe spojrzenie na sytuacje. Z takiego trzymania na smyczy zbyt kurczowo nigdy nie wychodzi nic dobrego. Sądzę, że możesz być dobrej myśli :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie wie się czy postępowanie było słuszne czy nie aż się nie wypróbuje. Myślę jednak że obrałaś słuszną drogę. Tylko ten alkohol. Za wcześnie, za wcześnie lepiej niech się nie uczą.
OdpowiedzUsuńA za moich czasów to takie panienki to już za mąż wychodziły a raczej były wydawane więc czasy się zminiają oj zmieniają.
Er.....
Usuńaż takim antykiem to ty nie jesteś ;)