czym innym jest dla mnie zapoznawanie się z "pracowymi" procedurami/przepisami - jakoś inaczej to się przyswaja. jest jakieś połączenie z dotychczas wykonywanymi czynnościami, z praktyką.
teraz zaczyna się nauka.
muszę jakoś... nauczyć się uczyć.
odsuwam od siebie myśl o sesji egzaminacyjnej - egzaminy zawsze mnie nieco paraliżowały.
nieco? - raczej bardzo.
myślę jednak, że dam sobie radę. lepiej lub gorzej - ale dam sobie radę.
całe to studiowanie co raz bardziej mi się podoba.
obawy związane z egzaminami mam - ale pomimo to jestem pozytywnie nastawiona.
jakoś zaczyna mnie to powoli wciągać.
zostaliśmy zaproszeni na zebranie koła socjologicznego - i tak sobie pomyślałam, że.... chyba się w to zaangażuję , chyba zacznę tam chodzić.
i tak sobie myślę, że jest to dla mnie dobry wiek, dobry czas w życiu na to moje spóźnione studiowanie.
po liceum byłam zbyt zagubiona, aby wiedzieć co chcę robić. taka sierotka marysia wypchana kompleksami.
próbowałam studiować jeszcze w trakcie małżeństwa. ... ale nie miałam siły, aby wywalczyć sobie czas na naukę, czas dla siebie i wtedy już siedziałam w niezłej depresji.
podobno do trzech razy sztuka :)
wierzę, że mi się uda.
wierzę, że będzie dobrze
:)
To fajnie że Ci sprawia przyjemność to studiowanie. Najważniejsze byś Ty sama czuła że chcesz a nie robiła to dla kogoś, po coś czy po prostu - bo trzeba. A z tego co już zdążyłaś napisać w ostatnim czasie wynika że Ci sprawia frajdę więc powodzenia.
OdpowiedzUsuńhe he - przyjemność do najbliższych egzaminów ;)
UsuńI bardzo słusznie robisz, na naukę nie jest nigdy za późno. A jeśli sprawia jeszcze cały proces przyjemność to czego można chcieć więcej?
OdpowiedzUsuńW TV pokazywali kiedyś mężczyznę z Polski, co w wieku 75 chyba lat napisał pracę magisterską i zagiął zawartymi w niej rozwiązaniami profesorów swoich. Pisał coś o odnawialnych źródłach energii.
Odkąd pamiętam bardziej niż przedmioty ścisłe wolałem te humanistyczne, związane z człowiekiem, społeczeństwem. Socjologia wydała mi się zbyt oklepana. Politologia skoro łączy się z omawianiem polityki, raczej kiepski wybór. Stąd ta moja administracja. Połączyłem jakby swoje pasje, a jednocześnie wiem, że może się ta wiedza cała przydać nie tylko w administracji rozumianej szeroko.
Pozdrawiam!
ja też mam humanistyczną głowę :) i właśnie socjologia to: społeczeństwo i człowiek. i to w niesamowicie szerokim zakresie :)
UsuńPowodzenia :)
OdpowiedzUsuń