poszło o sposób leczenia ortodontycznego córki.
rozmowa odbyła się dzisiaj rano.
przez pół dnia chodziłam wkurw..... eeee.... wersja soft: zdenerwowana.
i teraz, jak sobie przypomnę.... to już nie będę mówiła co mnie bierze. co mnie trafia... i w ogóle.... :/
może w następnej notce opiszę przebieg tej wielce interesującej wymiany poglądów i propozycji załatwienia sprawy.
potrzebuję relaksu.
dłoni przynoszących ulgę....
Trudno się odnieść do przyczyn zdenerwowania :) skoro nic nie wiadomo, poza skutkiem. Ja to już zauważyłem wielokrotnie, a myślę, że zdecydowana większość z nas również, że nie sposób panować nad emocjami właśnie z powodu słów innych. Pewnie dlatego, że owo wrogie nam „ja”, choć przybrane w ciało niby znajomej osoby, tak naprawdę dla nas jest nieosiągalne i niezrozumiałe. Abstrakt, którego nigdy nie ogarniesz. Dłoń, która ma Ci przynieś ulgę, mogłaby to uczynić jedynie odwodząc Cię od myślenia w konkretnej sprawie.
OdpowiedzUsuńAle się "nafilozofowałem", wybacz, w gruncie rzeczy wcale taki mądry w tych sprawach nie jestem...
Pozdrowienia
wiem, że powinnam go na spokojnie wypunktować. ...to co mówił nie trzymało się kupy.
Usuńniestety emocje biorą górę
najbardziej boli mnie to, że nie mogę podejmować samodzielnie decyzji, ponieważ mnie na to finansowo nie stać.
... choć.... gdy opowiedziałam rozmowę mamie .... stwierdziła, że jeżeli "ex" będzie robił trudności (... w jego mniemaniu on się stara i pomaga) - to się weźmie kredyt i ona będzie mi go spłacała
Oddychamy spokoooojnieeee, relaksujemy się, zamykamy oczy i odpływamy w krainę myśli swobodnych bo żaden palant nie jest wart utraty zdrowia :-)
OdpowiedzUsuńidę porelaksować się na basen :)
Usuńno to dawaj szczegóły, dawaj,
OdpowiedzUsuńjak to dobry sąsiad chętnie posłucham
a dłonie które leczą mam i to niezłe
aktualnie bezrobotne
na razie nerw mnie szarpie, gdy sobie pomyślę, że muszę do "ex" znowu zadzwonić. :/
Usuń