... i potem ledwo zlazło się schodami w dól do szatni....
poszłam dzisiaj na salę... ćwiczenia aerobowe były.
szłam z pewnymi obawami, ponieważ nie ćwiczyłam w ten sposób jakieś 20 lat.
ale muszę przyznać, że jestem z siebie zadowolona.
zmęczenie czułam, momentami przestawałam naginać tak jak instruktorka...
ale... nie ma to tamto - biorąc pod uwagę całokształt - było nieźle.
z sali wyszłam czerwona jak burak i mokra jak... kurde... mokra jak co?
a gdy schodziłam po schodach do szatni, wyraźnie czułam uginające się pode mną nogi.
mięśnie swoje odczuły.
teraz czuję się jak najbardziej w porządku. ciekawe jak będzie jutro.
wysiłek fizyczny nie jest mi obcy - na basenie daję sobie radę całkiem przyzwoicie i czuję poprawę kondycji. jednak takie ćwiczenia na sali zupełnie inaczej poruszają mięśnie.
AAA!!!!
i jeszcze z córą błysnęłyśmy kuchennie :)
lasania (wiem:lasagne) wyszła nam całkiem dobrze :)
Ćwiczenia-moje kości krzyczą "nie damy rady"
OdpowiedzUsuńfakt - takie ćwiczenia nie są dla wszystkich,
Usuńale za to basen - to świetna sprawa i tak nie obciąża.
na kurs pływania (od zera) zapisałam się z okazji moich 30-tych urodzin :)
Lubie cwiczyc i robie to systematycznie ale lasanii nie umiem zrobic chociaz w kuchni daje rade calkiem niezle;) p.s. teraz mnie zdechl lap, pie....al dysk twardy i szlag trafil min.zdjecia Sprytow i Slowenie:( moja wina bo ich nie wrzucilam chociazby w chmure... Wytrwalosci w cwiczeniach!
OdpowiedzUsuńMoim ulubionym ćwiczeniem jest leżenie :) Zero zakwasów :)
OdpowiedzUsuńA już tak na serio - uwielbiam pływanie.
Pozdrawiam
No, sporządniałaś bo uwzględniłaś URL ;-))))))))))
OdpowiedzUsuńRuch to panaceum na wiele dolegliwości więc zachęcam, nie polegnij po kilku razach:-)
Pzdr.