wtorek, 1 września 2015

:/ obiad

jest godzina 21.27.....

i przez pisanie notek zaczął mi się przypalać obiad na jutro :/
tak się zasiedziałam przy kompie... kompie moim nowym, wspaniałym...
wklikałam w bloga nowego mojego jeszcze niedorobionego
o świecie zapomniałam...
o patelni zapomniałam...

ale na szczęście coś się tam udało uratować :D!
ja - EUgeniusz kucharski dałam radę! bEdziE co jeść jutro :D!

ps.
właśnie kierować się będę do łazienki.
wanna wypełniona wodą :) i pianka pachnąca :)

i nawet dopilnowałam, żeby mi się woda z wanny nie przelała :) czyż nie powinnam być z siebie dumna?

2 komentarze:

  1. Ja też chcę nowy komputer. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. By czegoś już więcej nie przypalić, kupiłem sobie zamiast nowego laptopa kuchenkę gazową ze stoperem. Teraz od ekranu monitora odrywa mnie skutecznie alarm :) Polecam.

    OdpowiedzUsuń