tekst:
Chadzał do mnie Jasiu, a ja go czekałam. (x2)
Witałam go w ciemną noc , z ranka wyganiałam. (x2)
Cielsko lodowate stoi popod lasem.
Łypie wokół okiem krwawo zezowatym.
Nie zobaczy kochanek, biegnie jak koń rączy.
Tego kto pieszczotami dzisiaj go uraczy... aaaaa!!!!!
Gdy nocka ciemna, Jaś do Kasi gna. (x4)
Od nocy do ranka czekam na kochanka.
Na mojego Janka , mojego miłego.
Od nocy do ranka czekam na kochanka.
Na mojego Janka, a tu nie ma go.
Że on do niej chadzał o całusy prosił
Będzie go po lesie czarny Dybuk nosił.
Że on do niej przychodził, prosił o całusy.
Będzie dziś się na nim stado kruka tuczyć.
Gdy zdusze dybucze obdziera ze skóry
Nie dla Jasia dłonie twe, lecz wilcze pazury.
Gdy zdusze dybucze ciało jego włóczy.
Nie dla Jasia usta Twe, ale dzioby krucze.
Choć mi łamie kości, choć mi parzy skóre.
Żem do ciebie w gości chadzał – nie żałuje.
A ty po mnie nie płacz, głosu serca słuchaj.
Duchem do cię przyjdę znów... choć w ciele Dybuka...
Od nocy do ranka Czekam na kochanka,
Na mojego Janka, Mojego miłego.
Od nocy do ranka, Czekam na kochanka,
Na mojego Janka A tu nie ma go...
Oko Dybuka duszeczki szuka...
Dybuk (hebr., jid. דיבוק, dibuk – "przylgnięcie") – w mistycyzmie i folklorze żydowskim zjawisko zawładnięcia ciałem żywego człowieka przez ducha zmarłej osoby. Dybukiem nazywa się też samego ducha, duszę zmarłego, która nie może zaznać spoczynku (czy też, wśród zwolenników kabały, reinkarnacji) z powodu popełnionych grzechów, i szuka osoby żyjącej, aby wtargnąć w jej ciało. Wedle niektórych mistyków podatnymi na opanowanie przez dybuka miały być osoby grzeszne, zaś duchy przejawiać miały szczególną aktywność w noc święta Jom Kippur (Dzień Pojednania, Sądny Dzień).
Wygląda jakby autor tekstu na początku rozpędził się bo pisał 6 wersów, potem 5, dalej po 4 a na końcu miauknął jednym ;-))))))))))))))
OdpowiedzUsuńW ogóle tematyka niezbyt zdrowa zważywszy na kontekst.
Kto wie, może do zoba ;-)))))
Pzdr.
adres znasz :) i jak Cię nagła skleroza nie dopadnie - to zaglądaj
UsuńCzyżby Dybuk w Ciebie wlazł ?
OdpowiedzUsuńi mi się przytrafiało żądzom ulegać ;) któż to wie, co we mnie siedzi
UsuńDybuka nie znałem, piosenki też jeszcze nie, ale żądze jak już jak najbardziej :)
OdpowiedzUsuńPozdrawienia
Dybuka się nie boję więc dośpiewam z przytupem: oj dyna dyna! uhaha!;))))
OdpowiedzUsuń